Przejdź do głównej zawartości

moja włosowa historia

To pierwszy mój post na tym blogu, ale nie pierwszy w moim życiu. Prowadziłam pełno blogów o przeróżnej tematyce. Zaczynałam w 4 klasie podstawówki z instrukcjami do programów graficznych - Gimpa, Photoshopa i PhotoFiltre.  Robiłam szablony na inne blogi już w podstawówce. Szczerze mówiąc teraz tego nie ogarniam. Czuję się poniekąd zmarnowanym talentem. Ogólnie lubię pisać. Lubię  kosmetyki. Lubię też zamęczać ludzi tematami kosmetyczno-włosowo-pielęgnacyjnymi, ale w moim otoczeniu mają już dość, więc postanowiłam przenieść się z tymi wywodami do Internetu.

Pielęgnacją włosów zaczęłam się interesować w wieku 16 lat, czyli 6 lat temu, kiedy to zabłądziłam w odmętach Internetu i trafiłam na bloga Anwen. Myślę, że przynajmniej połowa Włosomaniaczek zaczęła swoją włosową przygodę w podobny sposób. Pamiętam, że na raz przeczytałam chyba wszystkie posty i zgłupiałam, nie potrafiłam tego ogarnąć. Dlatego początki wspominam niezbyt dobrze, miałam wrażenie, że wszystko robię źle. W tamtym czasie moje włosy błagały o pomstę do nieba, były farbowane na brązy, myte jakimś zwykłym szamponem i prostowane codziennie, czasami dwa razy dziennie. Często prostowałam je kiedy były jeszcze wilgotne (!). Zero odżywek. Rozdwojona każda końcówka, mocne cieniowanie, ogólnie tragedia - liche strąki.



Zaczęłam olejować włosy olejem kokosowym i Babydream i już samo to zrobiło ogromną różnicę. W międzyczasie pofarbowałam się na czarno i wytrzymałam w tym kolorze chyba z rok.

Potem zamarzyło mi się zostać blondynką. Schodzenie z czerni u fryzjera trwało bardzo długo i kosztowało setki złotych, ale kolor wciąż mi nie odpowiadał. Chciałam naprawdę bardzo jasnego blondu, a fryzjerki nie chciały tak szaleć z moimi włosami (teraz wiem, że z troski). Jako że jestem niecierpliwa to na pewnym etapie schodzenia do blondu postanowiłam przyspieszyć ten proces i poradzić sobie sama. W ruch poszły kąpiele rozjaśniające, czasami nawet w odstępie  zaledwie kilku godzin.. Włosy po moich kombinacjach były w opłakanym stanie. Cała ich pielęgnacja poszła na marne, musiałam zacząć wszystko od nowa.


Mijały miesiące i stan włosów nie poprawiał się, a naprawdę robiłam wszystko żeby je uratować. Po 1,5 roku walki postanowiłam - wracam do brązu. Zrezygnowałam z rozjaśniacza i blond farb. W międzyczasie zdecydowałam się na dość drastyczne cięcie i pozbyłam się sporej ilość włosów. Z czasem było coraz lepiej.


Nie napiszę, jakie konkretnie kosmetyki  przyczyniły się do poprawy stanu włosów, bo uwielbiam testować i próbować nowych rzeczy, więc za każdym razem kupuję co innego. Myślę, że kluczową rolę odegrało olejowanie przed każdym myciem, podcinanie końcówek maszynką u fryzjera, związywane włosów na noc, czesanie tylko suchych (nigdy mokrych) włosów delikatną szczotką z dzika.


Wciąż czułam niedosyt, czułam, że czegoś moim włosom brakowało. Trafiłam na grupę na Facebooku o hennowaniu i przepadłam. Na początku bałam się rudości, które daje henna, więc zaczęłam używać Cassi, która nadaje włosom jedynie złote refleksy i odżywia je. Byłam zachwycona działaniem i postanowiłam jednak pójść krok dalej - czysta henna. Przekonałam się do rudości na mojej głowie. Aktualnie mam piękny rudy brąz, który w każdym świetle wygląda inaczej. W dodatku włosy niesamowicie błyszczą i są wyraźnie pogrubione - to są właśnie uroki henny i innych magicznych ziółek.

Włosom jeszcze dużo brakuje do ideału i do pięknej, gładkiej tafli do pasa, ale w końcu idę w dobrym kierunku.








Komentarze

Popularne posty z tego bloga

zestaw początkującej włosomaniaczki - po taniości

Dostaję coraz więcej pytań od koleżanek zainteresowanych pielęgnacją włosów - jak zacząć? Czego używać? Czy muszę kupić milion kosmetyków do włosów? Otóż nie. Jeśli zainteresowałaś się pielęgnacją włosów, chcesz zacząć świadomie dbać o włosy to nie musisz od razu wydać setki złotych. Potrzeba kilku kosmetyków, owszem - od czegoś trzeba zacząć. Długo zastanawiałam się, jakie kosmetyki mogłabym polecić osobie początkującej, żeby nie zagubiła się w tym wszystkim, żeby nadmiar informacji nie był przytłaczający i myślę, że znalazłam odpowiedni zestaw: 1. Szampon delikatny 2. Szampon oczyszczający 3. Olej 4. Odżywka bazowa/emulgująca oleje 5. Odżywka/maska emolientowa 6. Serum na końcówki 7. Półprodukt - proteiny 8. Półprodukt - humektanty Początkowo ilość może przerażać, ale moim zdaniem to jest minimum, jeśli chcesz naprawdę zacząć porządną, świadomą pielęgnację i jeśli zależy Ci na zdrowych, pięknych i zadbanych włosach. 1. Szampon delikatny - czyli taki d...

hit miesiąca: odżywka Garnier Oil Repair 3

Rzadko przywiązuję się do danego kosmetyku, zarówno pielęgnacyjnego, jak i z "kolorówki". Lubię testować nowe rzeczy i naprawdę bardzo rzadko się zdarza, że kupię drugi raz z rzędu ten sam produkt.  Dziś przedstawię odżywkę, która stała się u mnie w tym miesiącu hitem i jestem pewna, że kupię ją ponownie. Mowa tu o drogeryjnej, łatwo dostępnej i taniej odżywce firmy Garnier Oil Repair 3. Lubię jej używać wtedy, kiedy nie chce mi się lub kiedy nie mam czasu nałożyć olej przed myciem. Bez użycia oleju moje włosy nie są wystarczająco dociążone, są zbyt lekkie i niezdyscyplinowane, a ta odżywka sprawia, że wyglądają prawie tak jak po olejowaniu.  Każda odżywka lepiej zadziała, kiedy zostanie wczesana we włosy. Moim zdaniem to właśnie wczesywanie "robi robotę", dzięki temu zabiegowi zarówno odżywka, maska, jak i olej są w stanie dotrzeć do każdego włosa z osobna i lepiej je odżywić. Wystarczy po nałożeniu produktu na włosy po prostu je chwile czesać. Odż...

włosowe problemy, które rozwiąże równowaga PEH

Czasami bywa tak, że mimo dbania o włosy efekty nas niezadowalają, są znikome lub mamy wrażenie, że jest jeszcze gorzej niż było. Tak było w moim przypadku, przez wiele miesięcy nie widziałam satysfakcjonujących efektów, byłam pewna, że coś robię źle, skoro mimo tylu starań moje włosy nie odwdzięczają się chociażby znośnym wyglądem. I wtedy właśnie dowiedziałam się co to znaczy równowaga PEH w pielęgnacji włosów. Dostałam olśnienia, nagle wszystko zaczęło być jasne. Równowaga PEH to równowaga między proteinami, emolientami, a humektantami. Na chłopski rozum - humektanty to inaczej nawilżacze - nawilżają włosy, emolienty tworzą na włosie taką powłokę/warstewkę/okluzję, która sprawia, że nawilżenie z włosa nie ucieknie, chronią włosy przed czynnikami zewnętrznymi, przed zniszczeniami, natomiast proteiny to takie jakby cegiełki, które latają dziury/zniszczenia we włosie, odbudowują je (nie trwale, tymczasowo). Równowaga między nimi musi zostać zachowana, bo nadmiar lub niedobór którego...