Rzadko przywiązuję się do danego kosmetyku, zarówno pielęgnacyjnego, jak i z "kolorówki". Lubię testować nowe rzeczy i naprawdę bardzo rzadko się zdarza, że kupię drugi raz z rzędu ten sam produkt.
Dziś przedstawię odżywkę, która stała się u mnie w tym miesiącu hitem i jestem pewna, że kupię ją ponownie. Mowa tu o drogeryjnej, łatwo dostępnej i taniej odżywce firmy Garnier Oil Repair 3. Lubię jej używać wtedy, kiedy nie chce mi się lub kiedy nie mam czasu nałożyć olej przed myciem. Bez użycia oleju moje włosy nie są wystarczająco dociążone, są zbyt lekkie i niezdyscyplinowane, a ta odżywka sprawia, że wyglądają prawie tak jak po olejowaniu.


Komentarze
Prześlij komentarz