Dostaję coraz więcej pytań od koleżanek zainteresowanych pielęgnacją włosów - jak zacząć? Czego używać? Czy muszę kupić milion kosmetyków do włosów? Otóż nie. Jeśli zainteresowałaś się pielęgnacją włosów, chcesz zacząć świadomie dbać o włosy to nie musisz od razu wydać setki złotych. Potrzeba kilku kosmetyków, owszem - od czegoś trzeba zacząć. Długo zastanawiałam się, jakie kosmetyki mogłabym polecić osobie początkującej, żeby nie zagubiła się w tym wszystkim, żeby nadmiar informacji nie był przytłaczający i myślę, że znalazłam odpowiedni zestaw:
1. Szampon delikatny
2. Szampon oczyszczający
3. Olej
4. Odżywka bazowa/emulgująca oleje
5. Odżywka/maska emolientowa
6. Serum na końcówki
7. Półprodukt - proteiny
8. Półprodukt - humektanty
Początkowo ilość może przerażać, ale moim zdaniem to jest minimum,
jeśli chcesz naprawdę zacząć porządną, świadomą pielęgnację i jeśli
zależy Ci na zdrowych, pięknych i zadbanych włosach.

1. Szampon delikatny - czyli taki do codziennego użytku. Jest delikatny dla włosów, bez agresywnych i mocnych detergentów, a mimo to naprawdę świetnie domywa. Nie warto używać mocno oczyszczających szamponów podczas każdego mycia, bo silne detergenty wysuszają zarówno włosy, jak i skórę głowy (co za tym idzie - skóra może w obronie zacząć wydzielać więcej sebum = włosy mogą się szybciej przetłuszczać). Ważne jest również to, aby szamponem (najlepiej rozcieńczonym z wodą) myć tylko skórę głowy. Piana, która będzie spływała po reszcie włosów wystarczająco je oczyści - nie trzeba ich szorować.
Polecam: szampony firmy Vianek, Sylveco i Biolaven (około 20 zł).
2. Szampon oczyszczający - czyli taki, który zawiera silniejszy detergent (Sodium Laureth Sulfate - SLeS). Warto umyć włosy takim właśnie szamponem raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie, aby mocniej je oczyścić.
Polecam do tego celu jakieś najtańsze szampony familijne z supermarketu za kilka złotych, np. szampon pokrzywowy firmy Barwa lub Pati (około 5-7 zł).
3. Olej - warto poszukać go najpierw w kuchni, zanim wyda się pieniądze specjalnie na olej do włosów. Rzepakowy, słonecznikowy, lniany, kokosowy (na kokosowy trzeba uważać, bo może puszyć) czy jakikolwiek inny, który posiada się w domu, może okazać się dobry. Każde włosy lubią inny olej, więc warto próbować różnych. A jeśli już koniecznie chce się kupić olej specjalnie do olejowania włosów, polecam mieszanki różnych olejów, np. oliwka z Rossmanna Babydream fur mama lub olejek do włosów firmy Vianek (10-20 zł).
4. Odżywka bazowa/emulgująca olej - czyli taka, która będzie nadawała się do "tuninogwania", czyli dodawania do niej różnych dodatków, typu olej, kakao, żółtko jaja, miód, aloes - w zależności od tego, co włosom w danym momencie brakuje. Taka odżywka świetnie nadaje się również do zmywania olejów. Żaden szampon tak nie zmyje oleju, jak ta odżywka. Polecam mieszać tę odżywkę z łyżeczką oleju i stosować na umyte szamponem włosy, wczesać i spłukać.
Polecam: maska Kallos Color (litr za ok. 10-15 zł)
5.Odżywka/maska emolientowa - czyli taka do codziennego stosowania. Jeśli nie ma się czasu na kombinacje z włosami to warto mieć w swojej kolekcji sprawdzoną odżywkę, która sprawi, że włosy będą wyglądać po prostu ładnie.
Polecam: odżywka Garnier Oil Repair 3 (ok. 10 zł)
6. Serum na końcówki - bardzo ważna rzecz. Serum zabezpiecza końce włosów przed zniszczeniami mechanicznymi (np. otarcia o poduszkę, o kurtkę). Dbanie o włosy nie ma większego sensu, jeśli nie chronimy ich przed zniszczeniami.
Polecam: serum Biovax, Isana Oil Care (ok. 15 zł)
7. Półprodukt - proteiny. Raz w tygodniu lub raz na dwa tygodni (w zależności od tego, jak bardzo włosy lubią proteiny - trzeba wyczuć i próbować) warto dodać do naszej odżywki bazowej jakieś proteiny. Może to być produkt, który posiadamy w domu - żółtko jaja, żelatyna, jogurt. Można również kupić w małej buteleczce płynną keratynę i dodawać po porcji maski około 3-5 kropelek, i właśnie to rozwiązanie najbardziej polecam. Hydrolizowaną keratynę można kupić na wielu stronach internetowych i w niektórych aptekach (ok. 5 zł).
8. Półprodukt - humektant, czyli nawilżacz. Z tym półproduktem robimy dokładnie tak jak z proteinami. Do porcji odżywki bazowej dodajemy np. łyżeczkę miodu, glutka z siemienia lnianego, kilka kropel gliceryny, kilka kropel aloesu.
W skrócie - co robić krok po kroku:
1. Nakładamy 1-3 łyżki oleju na suche, nieumyte włosy. Wczesujemy. Związujemy w warkocz lub koka, zostawiamy na od 30 min. do kilku godzin (nawet na całą noc).
2. Moczymy włosy, nakładamy bazową odżywkę (samą lub z dodatkami), wczesujemy. Można zostawić na włosach 30 min. lub od razu przejść do następnego kroku.
3. Myjemy skórę głowy rozcieńczonym szamponem, spłukujemy wszystko.
4. Opcjonalnie (zależy od chęci lub od tego, czy Twoje włosy tego potrzebują) nakładamy znowu odżywkę bazową lub naszą odżywkę emolientową, wczesujemy i spłukujemy.
5. Nakładamy serum na mokre, wilgotne lub suche włosy. Wystarczy 1-2 krople rozsmarować w dłoniach i rozprowadzić na włosach od ucha w dół, skupiając się na końcówkach.
Komentarze
Prześlij komentarz